W moim liceum pracował kiedyś nauczyciel wychowania fizycznego, którego nazwiemy Panem B. Był to sympatyczny facet, blisko emerytury. Lubił uczniów, a zwłaszcza uczennice, chętnie dzielił się z nimi wiedzą oraz odpowiednio motywował. Oto sztuka motywacji według Pana B.